Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
8016_aa85
Reposted fromcrumble crumble
Całowaliśmy się wciąż od nowa, nie mogąc się nasycić, bo - całowaliśmy się samymi tylko wargami! (...) Były to pocałunki okrągłe jak krzyk, namiętne i wściekłe. Języki drżały głęboko i były strażnikami lojalności. Takimi pocałunkami można się na śmierć zagłodzić!
— Anna Janko "Dziewczyna z zapałkami"
Reposted fromstrofka strofka

Gdybym nie miał ciebie, nie chciałoby mi się żyć. Ty jesteś teraz jedyna rzeczą, w którą wierzę naprawdę. Ty, nic więcej. Mam chyba prawo tak myśleć. Gdybym nie miał ciebie, zrobiłbym wszytko, aby się zgnoić do końca, tak, żeby już nigdy nie kochać, nigdy nie wierzyć i nigdy nie cierpieć. Bez ciebie ta strona kart nie ma dla mnie sensu, tak samo jak i tamta. Rozumiesz?

— Marek Hłasko
Reposted fromlugola lugola

Pamiętam wcale nie ciebie, tylko twoje włosy,

śpiące tuż obok mnie na zmiętej, hotelowej

poduszce. Cisza, lekko falując, podmywała złoty,

piaszczysty brzeg naskórka. Wolałem cię taką,

chłodną jak świt, milczącą, od tej, która próbuje

przekrzyczeć gwarny, kolorowy tłum, kłębiący się

pod sceną niczym szary kurz. Więc pamiętam

wcale nie ciebie, tylko twoje oczy, zamknięte

jak niedojrzałe orzechy w miękkich łupinach

powiek. Za żaluzjami w oknie mijał świat. Płonął

od rana w napalmie Wietnamu, miażdżył bruk

Pragi stalowymi gąsienicami, ulicami Paryża niósł

portrety Mao. A my wiedliśmy coś, co było mało

czytelną aluzją do życia. Więc pamiętam wcale

nie ciebie, tylko twoje dłonie, łódeczki z kory,

które całą noc beztrosko puszczałaś z nurtem mego

ciała. Tak delikatnie, jakby już wkrótce miało ich

nie być. Szorstkie i niezbyt zgrabne, jakby chciały

pokazać, czym potrafi być miłość, chociaż nikt

nie kocha, czym bywa róża, kiedy różą nie jest.

— Maciej Woźniak, Leonard Cohen śpiewa o nocy w Hotelu Chelsea
Reposted fromcudbezpowiek cudbezpowiek
Reposted fromcouples couples
Reposted fromcouples couples
przeprowadź ja przez pokój niby ścieżką wśród lasu, na stole zapal różę dobrą jak nocna lampka. potem rozbieraj ją delikatnie z obronnych gorsetów, z zaciśnięcia rąk, drżenia ramion.. otul szeptem. a jeśli kiedyś wybiegnie nagle z pokoju biegnij za nią, nie pozwól, ukryj jej twarz w swych wielkich rękach, mów słowa, dużo słów. te wszystkie, których ja zapomniałem, których się wstydziłem. proszę cię, ty, którego nienawidzę, który przyjdziesz po mnie, by z jej drobnych piersi zdrapać ślady mych rąk, rozchylić jej kolana. proszę cię bądź dla niej dobry
nie wiesz, że będziesz kochał mnie, że powie ci słowa wypróbowane ze mną, że w jej włosach poczujesz mój oddech, na jej brzuchu napotkasz nocą moje ręce. i jeśli czasem wciągając cię w siebie, aż do zachłyśnięcia pomyli nasze imiona - nie myśl o mnie z nienawiścią. to ja
uczyłem ją jak dziecko nie wstydzić się krzyku imion nagich ciał, to ja czasem jeszcze mówię do ciebie.. wtedy myślałem, że mówię tylko do niej.
twój cień w jej oczach to mój cień, jej głos pełen niepokoju to mój głos. gdy ona cofa się z lękiem ja powracam. pamiętaj, na każde twoje słowo zbyt ostre, na każdy gest nie dość szczery, ja powracam. pamiętaj, i jeśli kiedyś sama zapłacze nocą, nie wchodź do jej pokoju.. już ja będę przy niej
— Bohdan Urbankowski, Erotyk dla następcy
Reposted fromcudbezpowiek cudbezpowiek
1926_875d
Reposted fromretaliate retaliate
W zuchwałej chwili pożądania
Nadałam Tobie takie imię
Że znajdę cię na końcu świata
I już się z tobą nie rozminę
— Maanam - Po prostu bądź
Reposted fromyourheartbeat yourheartbeat
Reposted fromadorable adorable
pomóż mi - już od dawna pielęgnuję formę,
utrzymuję ją, karmię, przewijam i spełniam
jej zachcianki - jest wielka, nieforemna, patrzy,
nie zaprzestaje żądań. napijmy się kawy,
nie ogoliwszy się w sufit popatrzmy.

pomóż mi, proszę. wypełnij to treścią.
weź taksówkę - i powiedz wreszcie tym palantom
z telewizji, że idziesz. przecież masz podręcznik
asertywności. wejdź przez okno, nie dzwoń,
nie bądź wybredna, jeszcze raz zdecyduj,

że ja.
— pomóż, świetlicki.
Reposted fromjudyta judyta
Chcę, żebyś przybliżył się do mnie i dotulił, i żebyś trzymał mi w nocy rękę na brzuchu, kiedy się boję. Chcę z tobą mieszkać w pokoiku ciasnym jak szafa (...), a najbardziej to chciałabym być jedwabnikiem. Siedzieć z tobą w kokonie dwuosobowym (mam nadzieję, że są dwuosobowe) i żebyś nigdzie beze mnie nie wychodził.
— Agnieszka Osiecka, Ćma
Reposted fromfajnychnielubie fajnychnielubie
Najlepszy umysł niczego nie stworzy bez opętania miłością.
— Fryderyk Nietzsche
Reposted fromgentleness gentleness
2678_9936
Reposted fromBloodMoon BloodMoon
"Ta kobieta byłaby gotowa przejść przez piekło, żeby przynieść Ci filiżankę kawy."
Reposted fromyourwithoutyou yourwithoutyou
a ty podchodzisz, nieprzytomnie tulisz moje ciało
i milczysz, tak jakby nic się nie stało
a dni zlewają się w jedność
i otula mnie ciepło... (...)
— Skor
Reposted fromlucidpapillon lucidpapillon
4899_fa7d_500
Reposted frometerycznie eterycznie
Proszę ucz mnie delikatnie, jak oddychać
— Birdy
Reposted fromgochiii gochiii
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.